North East Ska Jazz Orchestra: miks jamajskich i karaibskich rytmów z big bandowym swingiem

To była jedna z najliczniejszych ekip na scenie Freedom Sounds 2018. North East Ska Jazz Orchestra składa się w porywach do dwudziestu osób! Grają od 2012 roku, a za cel postawili sobie odbudowę włoskiej sceny ska. W marcu wydali nową, imienną płytę, o której rozmawiałam w zeszłym roku z basistą zespołu Roberto Amadeo.

Kontynuuj czytanie „North East Ska Jazz Orchestra: miks jamajskich i karaibskich rytmów z big bandowym swingiem”

Czterdziestolecie 2 Tone Records w BBC Radio

W 1979 Jerry Dammers z The Specials założył wytwórnię 2 Tone Records, której nazwa miała się stać określeniem całego gatunku muzycznego.  Na pierwszym wydanym przez nią singlu znalazły się utwory „Gangsters” The Special AKA i „The Selecter” młodziutkiego zespołu o tej samej nazwie.

Tom Robinson w audycji Now Playing w BBC Radio 6 przypomniał historię legendarnej wytwórni, a towarzyszyli mu Pauline Black (The Selecter) i Horace Panter (The Specials).  Podcastu możecie posłuchać na stronie BBC do 4 czerwca.

Eastern Standard Time: Ska nigdy nie umarło

Koncert Eastern Standard Time od początku był na mojej żelaznej liście „do zobaczenia” na Freedom Sounds 2019. Na początku kwietnia Amerykanie wydali szósty album, „Time For Change” i byłam ciekawa, jak nowy materiał sprawdzi się na żywo. Przy okazji ucięłam sobie pogawędkę z perkusistą i założycielem zespołu, Jamesem McDonaldem i wokalistą, I-Peace Unikue.

Kontynuuj czytanie „Eastern Standard Time: Ska nigdy nie umarło”

Keith & Tex: Rocksteady to fundament dzisiejszego reggae

Derrick Harriott powiedział kiedyś: „Zapytaj któregokolwiek jamajskiego muzyka, a każdy z nich powie ci, że czas popularności rocksteady był najlepszym czasem dla muzyki jamajskiej”. Pomimo, że trwało to dosyć krótko, wpływu tego gatunku na reggae nie sposób przecenić. Keith & Tex, którzy zasłynęli hitem „Stop That Train”, byli częścią tej nowej fali.

Kontynuuj czytanie „Keith & Tex: Rocksteady to fundament dzisiejszego reggae”

Vic Ruggiero: Kreuję sobie świat, w którym wszystko jest doskonałe

Nic nie wskazywało na to, że RudeMaker będzie w jakikolwiek sposób obchodził swoje dziesiąte urodziny. Kiedy nasz dobry znajomy Victor Quero napisał, że chciałby ściągnąć do Warszawy The Slackers, stało się jasne, że to po prostu musiało się wydarzyć. Przecież to właśnie na koncercie nowojorczyków w 2003 roku w Krakowie poznali się osobiście użytkownicy forum Soundcrazy, które kilka lat później miało przekształcić się w RudeMakera.

Kontynuuj czytanie „Vic Ruggiero: Kreuję sobie świat, w którym wszystko jest doskonałe”

Susan Cadogan: W życiu ma się tylko jedną szansę na wszystko

– Takie życie, kiedy chce się nagrać wywiad z artystą, nie można być wszędzie – myślałam urywając się z koncertu Soothsayers na tegorocznej edycji festiwalu Freedom Sounds. W hotelu nieopodal czekała na mnie Susan Cadogan, jamajska wokalistka, która zasłynęła w latach siedemdziesiątych hitem „Hurt So Good” nagranym dla Lee Perry’ego. Kontynuuj czytanie „Susan Cadogan: W życiu ma się tylko jedną szansę na wszystko”

Co skinowi pod choinkę, czyli prezentownik w klimacie.

Kiedy idąc do pracy mijasz podświetlonego renifera, a w radiu już po raz piąty w tym tygodniu słyszysz „Last Christmas”, to znak, że czas najwyższy ogarnąć temat świątecznych prezentów. Jeśli do tej pory nie mieliście czasu, żeby się nad tym zastanowić, być może rudemakerowy prezentownik trochę ułatwi wam sprawę. Są to rzeczy, z których ucieszyłabym się ja lub mój partner, ze sklepów, które znam i w których robię zakupy. Nikt niczego w tym artykule nie sponsorował (a szkoda).

Kontynuuj czytanie „Co skinowi pod choinkę, czyli prezentownik w klimacie.”

Reggae Workers of the World: To naprawdę wesoły twórczy proces

W Stanach Zjednoczonych podejście do muzyki jamajskiej zmienia się w zależności od tego, na którym wybrzeżu mieszkasz (a może i od tego, ile słońca chłoniesz w ciągu roku). W Kalifornii muzyczne nerdy rozkładają na czynniki pierwsze brzmienia z Treasure Isle i Studio One, żeby jak najlepiej je odtworzyć. W Nowym Jorku muzycy piszą świetne piosenki kierując się intuicją i metodą prób i błędów. Z połączenia tych dwóch światów powstała grupa Reggae Workers Of The World, w której obok Jessego Wagnera z The Aggrolites i Vica Ruggiero z The Slackers swoje europejskie trzy grosze wtrąca Nico Léonard z The Moon Invaders. Ich druga płyta, „R.W.W. II”, ukazała się w maju nakładem wytwórni Nico, Badasonic Records. Z tej okazji ruszyli w europejską trasę koncertową.

Kontynuuj czytanie „Reggae Workers of the World: To naprawdę wesoły twórczy proces”

Stone Foundation: Chcielibyśmy dać ludziom trochę nadziei, optymizmu i poczucia wspólnoty

Soul na imprezach z najpiękniejszą muzyką jamajską nikogo nie dziwi. Ale mam wrażenie, że w ostatnich latach jest go w programach różnych festiwali trochę więcej. Albo może wcześniej nie zwracałam na to uwagi. Koncertu Stone Foundation podczas Freedom Sounds nie dało się przeoczyć, bo do Kolonii przyjechali w roli głównej gwiazdy pierwszego dnia imprezy. Podczas trwającego na dużej sali koncertu The Bluebeaters rozmawialiśmy chwilę o ich świeżo wydanej płycie „Street Rituals”, którą nagrali z ojcem chrzestnym modsów – Paulem Wellerem.

Kontynuuj czytanie „Stone Foundation: Chcielibyśmy dać ludziom trochę nadziei, optymizmu i poczucia wspólnoty”

The Beat From Palookaville: Nie gramy prób, obgadujemy wszystko przez telefon

Do ostatniej chwili nie wiedziałam, czy uda mi się z nimi porozmawiać. Drugiego dnia festiwalu Freedom Sounds szłam do Gebäude 9 bez specjalnych nadziei na spotkanie. Gdyby nie pomoc Pete’a, organizatora imprezy, pewnie nic by z tego nie wyszło. W końcu znalazłam się w jednym z pomieszczeń, które klub przeznacza dla zespołów, gdzie chłopaki z The Beat From Palookaville dogadywali przebieg koncertu, który za chwilę mieli zagrać (a była to prawdziwa petarda).

Kontynuuj czytanie „The Beat From Palookaville: Nie gramy prób, obgadujemy wszystko przez telefon”

Wywiad: Steady 45s

Nieczęsto zdarza nam się przypadkiem spotkać gdzieś muzyków, na których koncert przyjechaliśmy z daleka. Tym większe było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że chłopcy ze Steady 45’s są naszymi hotelowymi sąsiadami. Nie sprawiło to co prawda, że skończyliśmy pierwszy dzień Freedom Sounds na szalonej imprezie na korytarzu, ale za to łatwo było nam umówić się na nagranie rozmowy w hotelowej stołówce. Joe, Eric, Ian, Joe i Tom (który na tej trasie zastępował klawiszowca zespołu) zagryzając pizzą piwo odpowiedzieli na kilka pytań.

Kontynuuj czytanie „Wywiad: Steady 45s”