Mad Caddies + The Mugshots
2012-06-11, Warszawa
11 czerwca w Warszawie wystąpi grupa Mad Caddies grająca mieszankę punk rocka, ska, surf rocka i rockabilly. Dzień później 12 czerwca kalifornijczycy zawitają do... więcej » |
![]() |
ZIGGIE PIGGIE - 2 album
Posty: 16 • Strona 1 z 2 • 1, 2
ZIGGIE PIGGIE - 2 album![]() ZIGGIE PIGGIE - Old Songs, 12. 09. 2009 Jimmy Jazz Records Pierwszy album zatytułowany „Light Smyk Music” wydany przez szczecińską wytwórnię Jimmy Jazz Records w 2008 roku przyjęty został ciepło przez fanów jamajskiej pulsacji, a grupa odbyła szereg koncertów potwierdzając swoja klasę także w konfrontacji z publicznością. Na początku 2009 roku skład Ziggie Piggie przeszedł spore przeobrażenia, które jednak nie miały większego wpływu na kontynuację objętej wcześniej drogi muzycznej... no może z wyjątkiem tego, że grupa jeszcze bardziej rzuciła się w objęcia jamajskich rytmów rezygnując z punkowych odskoków. Szybko też powstał pomysł zarejestrowania własnych interpretacji standardów muzyki jamajskiej, które wypełniłyby nowy album. Aby uzyskać inne brzmienie zaproszono do udziału muzyków reprezentujących scenę reggae/ska, między innymi pioniera stylu Roberta Brylewskiego, Ska Dyktatora, Tigera i Szczepana (Skankan), Kozera (Konopians) oraz muzyków z grup Bartenders i ambient jazzowej Muariolanzy. Aby nie stracić unikalnego brzmienia znanego ze starych jamajskich nagrań zespół postanowił zarejestrować materiał na tzw. „setkę” . SPRAWDŹCIE JAK SŁYCHAĆ - ZAPRASZAMY OD 12 WRZEŚNIA DOSTĘPNY W E-SKLEPACH I TRADYCYJNYCH Dodatki: MY SPACE ZESPOŁU :http://www.myspace.com/ziggiepiggie
Re: ZIGGIE PIGGIE - 2 albumok, przesłuchuję, i na razie, mi się bardzo podoba, jest tak "ciepło-bujająco" i właśnie to jest to czego oczekiwałem : ) A oprawa graficzna - miszcz niezaprzeczalnie : ) jak dosłucham całość i będe miałchwilke to coś napiszę, ale recenzja to na 100% nie będzie ; )
Re: ZIGGIE PIGGIE - 2 albumDzisiaj wpadła mi w łapska płyta [podziękowania dla Stecyka!].
Przed pierwszym przesłuchaniu znałem tylko "Same Old Songs" z audycji Makena, no i to co wrzucono na myspace zespołu, czyli "Shake" i "It's Too Late". Płytę przesłuchałem raz, potem drugi i kolejny, w sumie było chyba sześć lub siedem. Jak na razie moje ulubione utwory to "Same Old Song" (ten dźwięk kontrabasu!), "Shake", "Rude Girl Dream" i najbardziej dziki numer, czyli "Skaledonia". Zapewne po kolejnych przesłuchaniach do grona ulubionych dołączą kolejne. Jako, że jestem fanem kobiecych wokali cieszy mnie obecność w zespole Gabi (znanej z Natural Mystic), oprócz niej na płycie udzielają się 2 inne kobiety (Sara Mikolasz i Elwira Skrobska). W nagraniu płyty wzięło udział aż 25 osób! Prawie 49 minut świetnej muzyki, do tego bardzo dobra oprawa graficzna. Polecam! Teraz pozostaje czekać na koncerty promujące nowy materiał. ![]()
Re: ZIGGIE PIGGIE - 2 albumusunięto
Ostatnio edytowano Pn lip 18, 2011 23:49 przez Szoet, łącznie edytowano 1 raz
Re: ZIGGIE PIGGIE - 2 albumjak dla mnie intrumentalnie arcydzielo, mam tylko jedno zastrzezenie... meski wokal, duzo niedociagniec i spiewa tak troche na pol pary-jakby sie wstydzil.
Re: ZIGGIE PIGGIE - 2 albumok, w sumie Kolega wyżej ma rację, osobiście dołożę że Sally Brown mogło by być ciut żywsze ; P i jakby jakaś Pani zaśpiewała to w ogóle! : P
Re: ZIGGIE PIGGIE - 2 albumjak do mie to plyta pierwszo klasa! jedyne zastrzezenie to brak koncertow promujacych tyn krazek!
Re: ZIGGIE PIGGIE - 2 albumBardzo dobra plyta. Moja recenzja wkrotce. Dobre granie. Vespa + Bartenders + Ziggie Piggie na jednym gigu mi sie marzy.
Ska`d 4 life !
Re: ZIGGIE PIGGIE - 2 albuma na after party najlepsze soundsystemy krajowe : P
Re: ZIGGIE PIGGIE - 2 albumrecenzja z gery.pl Ziggie Piggie - Old Songs
Wytwórnia: Jimmy Jazz Records [2009] Autor: Panna Meruś Po mało zachęcającym, poprzednim krążku „Light Smyk Music”, otrzymałam do rączuń takie oto błyszczące cudeńko – tym razem udane dziecko Ziggie Piggie. Mogłabym napisać, że wypieszczone, ale przecież nagrane na „setkę”…W takim razie, tym bardziej należą się oklaski za to, że dałam się zwieść, (myśląc o kilku miesiącach spędzonych w studio; po każdym dla kolejnego instrumentu). Już pogodziłam się z myślą, że nic równie ciekawego w ramach swingu/ska od czasu „Potwora” Vespy się nie wydarzy. A tu proszę… „Old Songs”. Nie dość, że przyjemne pląsy w rytmach: ska, swingu, dubu gdzieniegdzie rocksteady, a kątem nawet wokalnego odschoolowego r&b, to w dodatku - tworzone w jakże doborowym towarzystwie. Otóż, udzielają się: Brylewski (w moim ulubieńcu: „It’s Too Late”), Szepan i Tiger ze Skankana, Ska Dyktator, Cozera z Konopiansów i żeby było jeszcze ciekawiej: swoje kilka groszy dołożyli muzycy z Muariolanzy i Bartenders. Taki gościnny koktajl musi spowodować, że stanie się jasność dla Ziggie Piggie. Nie ma o czym gadać…znakomita rekompensata za poprzedni „wytrych”. „Old Songs”, jak sama nazwa wskazuje, jest ukłonem wobec starych i dobrze znanych hiciorów tego klimatu (np. świetny cover „Sally Brown” zakończony iście jamajską chóralną pointą). Po tych wszystkich Taumaturgiach i innych hybrydach grających, by tak rzec, „grafomańskie” ska, już straciłam wszelką ochotę na ten klimat, bo pomyślałam, że niewiele jest już kapel, którym będzie się chciało zajrzeć do „atlasu” skankowego i zapoznać się z historią tegoż oto gatunku. Mało tego, że jeszcze chciałyby go pielęgnować i implikować to brzmienie na potrzeby XXI wieku… Rany, ależ się myliłam…I obym się tak myliła następnym razem, bo uwielbiam takie „rozczarowania”. Ska`d 4 life !
Re: ZIGGIE PIGGIE - 2 album[TELEDYSK] It's Too Late - Ziggie Piggie & Robert Brylewski
Zapraszam do zapoznania się z klipem '" It's Too Late " zespołu Ziggie Piggie .. http://www.youtube.com/watch?v=88uBRpDhmAU&feature=player_embedded miła niespodzianka na rozpoczynający się nowy rok... Ostatnio edytowano So sty 02, 2010 20:13 przez LemonHerb, łącznie edytowano 1 raz
Re: ZIGGIE PIGGIE - 2 albumCo najmniej bardzo miła ; )
Re: ZIGGIE PIGGIE - 2 albumZiggie Piggie - "Old Songs" ****
Marcin Flint Rzeczpospolita - Zycie Warszawy 07-01-2010, Może i nie życzyłbym wrogom sesji z "Light Smyk Music", debiutem sosnowieckiego Ziggie Piggie. Ale też trzymałbym ów krążek z dala od przyjaciół, a nawet kolegów. Z tym większym zdziwieniem przekonałem się, iż drugie w dorobku "Old Songs" sprawdza się przy każdej okazji. I w każdym właściwie towarzystwie. Sebastian "Stecyk" Steć miał wcześniej problem charakterystyczny dla sporej części tzw. polskich raperów z ulicy. Zły chłopak pełen dobrych chęci, z barwnym życiorysem i wielką miłością do muzyki, nie przekładającej się niestety na zdolności twórcze. Rozwiązanie przyjął też zgoła hip-hopowe - dokooptował muzyków, dokładnie tak jak wydłuża się listę producentów, płytę oparł w dużej mierze na gościnnych występach (we wszystkich numerach na płycie gra tylko on) i zanurkował ochoczo w morze starej muzyki ska. "Old Songs" to album coverowy, nagrany w hołdzie dla "ojca chrzestnego" gatunku Laurela Aitkena, w głównej mierze oparty na jego kompozycjach. Wyszedł idealny dla początkujących, skankerski elementarz. Za rączkę prowadzi przez świat jamajskich dźwięków i zakurzony amerykański jazz. Od króciutkiego, idealnego dla sympatyków reggae i popu "Same Old Song" docieramy do prawie dziewięciominutowego eksperymentu, w którym dub pomysłowo przeplata się ze ska. Z niepowtarzalną, uzależniającą pulsacją oswojeni jesteśmy już na etapie drugiego na płycie, bardzo udanego "I Love You". Przypraw nie brakuje. Nutka bossa novy w "Green Banana", posmak rhytm'n'bluesa w "Skaledonii", sepiowa pocztówka z Trynidadu jaką jest "Shake", zwieńczony w stylu world music "Sally Brown". Proszę posłuchać jak mięciutkie, bogate "It's Too Late" przechodzi w szaleńco szybkie, stworzone dla imprez "Christine Keeler". Co ciekawe, "Go Away", autorski numer Ziggie Piggie uświetniony brawurowymi klawiszami i ciepłymi dęciakami nie odstaje do całości. A to duży komplement, zarówno dla zespołu, jak i kompozycyjnego zamysłu. Spójność udało się uzyskać zapewne dzięki temu, że goście nagrywali "na setkę". Oznacza to tyle, że goście z Konopians, The Bartenders, Skankana czy Muariolanzy nie dosyłali śladów Intenetem. Zagrali razem. I to słychać. Nie ma za to choćby odrobiny prostackiego punkowego rzężenia znanego z poprzedniego albumu. Całe szczęście. Najsłabszym punktem "Old Songs" są niektóre spośród wokali. Niekiedy brakuje Gabrieli Budzianowskiej lekkości, kłujące w ucho ciężkawym polskim angielskim. Robert Brylewski wpadł sobie za to zupełnie bezbarwnie ponucić. Przy tak bogatych aranżacjach i dobrej realizacji w żadnym wypadku nie kładą jednak wdzięcznych piosenek. Ta płyta poprawia humor i bez wątpienia jest wielokrotnego użytku. Ska`d 4 life !
Re: ZIGGIE PIGGIE - 2 albumRecenzja prawie tak dobra jak płyta.
Zgadzam się. Niewątpliwie do wielokrotnego użytku.
Posty: 16 • Strona 1 z 2 • 1, 2
Kto przegląda forumUżytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość |




