St. Petersburg Ska-Jazz Review na festiwalu Reggaeland
6 i 7 lipca w Płocku na plaży nad Wisłą odbędzie się VII edycja Festiwalu Muzyki Korzennej REGGAELAND. Organizatorzy co pewien czas ujawniają kolejnych zaproszonych... więcej » |
![]() |
VESPA - wolny etat!!!
Posty: 14 • Strona 1 z 1
VESPA - wolny etat!!!Uwaga! Uwaga!
To nie są ćwiczenia! Zespół VESPA poszukuje PERKUSISTY. Potrzebna osoba, która chce pograć na serio - nie mało prób i wiele koncertów. Siłą rzeczy niezbędna jest osoba ze Szczecina. Jeśli garkotłuczesz i jesteś zainteresowany to daj znać ( http://www.vespa.odra1300.org/kontakt.php). Jeśli znasz kogoś kto to robi to przekaż mu tą wiadomość. Los Os w Twoich rękach!
grajcie z automatem perkusyjnym
z tymi perkusistami zawsze sa problemy. zreszta bedzie taniej. Toastersi juz od pewnego czasu jezdza bez klawiszowca (gra tylko na duzych gigach), a pewnie jak wreszcie Bucket wpadnie na pomysl to juz do Polski ze ska karaoke przyjada i tylko ten Angol bedzie spiewal Ska`d 4 life !
no baaa każdy muzykant wie, że perkusiści to jakaś inna rasa w ogóle jest.. i same problemy: albo nie ma takiego, a jak już jest to gra nierówno:) i tylko o blaszkach można z takim pogadać, noo ewentualnie naciągach i czymś tam jeszcze - jak to jest, że perkusiści zawsze mają cały rynek obczajony i mogą gadać o tym miesiącami? ja na przykład w ogóle się nie znam na strunach, gitarach itd, a taki bębniarz grać jeszcze nie umie, a już ma katalogi wszystkich producentów na blaszkę wystukane
no ja tylko to jeszcze dorzuce, ze w Polsce mozna znalezc dobrych perkusistow, ale jak im sie kazde grac "na i" (czyli ska beat) i jeszcze z feelingiem, to nawet ci niezli warsztatowcy tego nie czuje i nie do konca fajnie to graja.
Gdy rozpocznie sie juz moja ska rewolucja - wszystkie kobiety w ciazy beda o b o w i a z k o w o Ska`d 4 life !
uuuł je, uczyńmy z tego wątku ciąg narzekactwa na bębniarzy:)niech każdy udzielający się tu muzykant zapoda jakąś historię o swych doświadczeniach z perkusistą - na końcu wybierzemy perkusistę roku 2006 (a co tam: niech będzie, że dekady), którego odznaczymy Złotą Pałą, opublikujemy zdjęcie, załatwimy mu koszulki 'zildjan' i 'paiste' a soundcrazy ufunduje mu przelot na grenlandię w jedną stronę, gdzie zagra 4 godzinne solo dla fok i niedźwiedzi
Wchodzę w To ! Jak już mnie wybierzecie to bedę mógł promować polską kulturę na kole podbiegunowym
ale ty nie możesz jako perkusista!:) - poproś kolegów z zespołu, żeby zapodali tu jakąś historię z tobą i wystawili twoją kandydaturę (podpowiem prosty sposób: zaloguj się jako wkurwiony_gitarzysta i opowiadaj, czym doprowadziłeś do szału współgrajków)
No to ja kiedyś grałem w takiej punkwej kapeli. I graliśmy kilka koncertów po ludziom sie podobało (do dziś tego nie rozumiem, chyba tylko dla tego, że było śmiesznie na scenie hehe) no i kiedyś na jednym takim koncercie przed wyjazdem z miejsca prób sie tak najebaliśmy, że ogólnie zabraliśmy ze sobą tylko dwie gitary a reszta została. No i nasz pałker nie miał ani werbla, ani talerzy, ani stopy. Werbla i stopy mu ktoś z innej kapeli pożyczył, a gość był tak najebany, że był pewny że wszytsko jest na swoim miejscu i uderzał w niewidzialne talerze albo w połowie piosenki przestawał grać i pił piwo, kiedy wokalista(czyli ja hehe) i gitarzysta jeszcze grali. Basista nie grał bo leżał na scenie pijany jak świnia
no z mojej strony też punkt - zwłaszcza za to walenie po niewidzialnych talerzach:) bo przerywanie w trakcie numeru to taka norma rozumiem heheh; dobra, to my kiedyś takiego mieliśmy, że był ustawiony koncert w nieistniejących już 'siódemkach' w szczecinie i przychodzi dzień koncertu, wiadomo, ostatnia próba, o 11ej rano, a potem plan, żeby od razu do klubu ze sprzętem jechać, dochodzi 12ta, wszyscy już są tylko nie ma - no guess kogo? - perkusisty rzecz jasna, dzwonimy: ja nie zagram, ja odchodzę:)i panika, no jak kurwa, za parę godzin koncert, a ten debil 'odchodzę'?to najpierw pojechał maciek (on sobie w domu siedział, drugi koniec miasta w stosunku do sali prób) - nic nie wskórał, bębniarz obrażony stał wpatrzony w okno i 'nie gram, odchodzę'; wrócił maciek i następna pielgrzymka: tym razem baby posłaliśmy: alka z anką pojechały, no ze 3 godziny ich nie było, ale wracają i skuces! 'dobra, zagram' oczywiście bez próby, bo już czasu nie ma
odchodząc mówił, że on się nie realizuje, bo to ska takie głupie umcia umcia i on się tu nie może rozwijać:) oczwywiście nawet tego umcia umcia nie umiał równo wypukać, o jakimś tam floł nie wspominając
Posty: 14 • Strona 1 z 1
Kto przegląda forumUżytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość |




