St. Petersburg Ska-Jazz Review na festiwalu Reggaeland
6 i 7 lipca w Płocku na plaży nad Wisłą odbędzie się VII edycja Festiwalu Muzyki Korzennej REGGAELAND. Organizatorzy co pewien czas ujawniają kolejnych zaproszonych... więcej » |
![]() |
The Slackers - 16.08.2010, Kraków
Posty: 50 • Strona 4 z 4 • 1, 2, 3, 4
Re: The Slackers - 16.08.2010, KrakówKoncert świetny! Szkoda, że przed koncertem właściwie Slackersów nie znałem (tylko ostatnia płytę przesłuchałem).
Miejsce konkretnie odwalone (szkoda, że ceny iście babilońskie), świetne nagłośnienie, publika wiedziała po co przyszła (chociaż jeden koleś zaczął ... moshować). Gdyby był jakiś support (zamiast DJa zamulacza) i lepsza pogoda to już w ogóle byłby szał. Już sama podróż na ten koncert zasługuje na jakiś film. Trip po Warszawie, pedaliada, spanie na Centralnym, pomylenie pociągów, akcja "Wunder Wawel" i sporo innych rzeczy. Pora na podziękowania: - dla Marty za obiad - dla Tomka za podwiezienie do Katowic - ogólnie dla wszystkich za towarzystwo Czekam na kolejny równie dobry gig. ![]()
Re: The Slackers - 16.08.2010, Krakówhttp://www.nightnews.pl/galerie,24,3185.html?page=1
Zeby obejrzec to trzeba sie zalogowac, zalozylem grupowe konto. Login: rudemaker Pass: ssijczolg Skank non stop! Skank 'till you drop! // http://koncerty.net.pl
Re: The Slackers - 16.08.2010, KrakówTo parę słów ode mnie.
Mało brakowało a w ogóle bym na koncert nie dojechał. Pociąg z Warszawy zatrzymał sie bowiem na Stacji Włoszczowa i stał dwie godziny z powodu zerwanej przez burzę trakcji. W efekcie podróż przeciagnęła się z planowanych 2,5 do 5 godzin i do klubu dotarłem koło 22.30. Na szczęście zaczęli o 23.00 Koncert rzeczywiście bardzo dobry. Zajebisty kontakt z publiką, niezłe nagłośnienie (choć fajnie by ich było zobaczyc na jakiejś dużej imprezie z odpowiednią ilością kilowatów) i przekrojowy materiał. Liczyłem wprawdzie na trochę wiekszą reprezentację nowej płyty, bo mnie z kolei się ona bardzo podoba, ale mówi się trudno. Każdemu nie dogodzisz. Największe wrażenie jak dla mnie robił puzonista. Nie dość, że wyciskał z instrumentu (i z siebie) siódme poty to jeszcze dysponuje świetnym wokalem, który na żywo robi jeszcze większe wrażenie. Normalnie James Brown. Ogólnie luz sceniczny - widać było, że im to sprawia przyjemność. Dwa bisy (w sensie wyjść na scenę) w tym ostatni z Hillyardem i Pinem w publice. A i jeszcze jedno. Zdaje się, że gitarzysta Agent Jay schudł dobre 20 kilo, przynajmniej w stosunku do zdjęcia sprzed paru lat które znalazłem gdzieś w necie Warto było. Oj warto.
Re: The Slackers - 16.08.2010, KrakówJaka szkoda, że nie było mnie w Krakowie tego dnia...
We'll change the world in seven days.
We'll change our lives, we'll change our ways. We can rebuild, we can make it last look at the future, forget the past.
Posty: 50 • Strona 4 z 4 • 1, 2, 3, 4
Kto przegląda forumUżytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość |



