Mad Caddies + The Mugshots 2012-06-11, Warszawa

11 czerwca w Warszawie wystąpi grupa Mad Caddies grająca mieszankę punk rocka, ska, surf rocka i rockabilly. Dzień później 12 czerwca kalifornijczycy zawitają do... więcej »

Monkey - 20.09.2011, Praga

Informacje o koncertach Ska / Reggae / Rocksteady / Soul za granicą

Monkey - 20.09.2011, Praga

Postprzez jareg So sty 08, 2011 22:02

Z San Francisco do praskiego Crossa. Będzie bal!
One more drink, one more fight, one day we might see the light!

Obrazek

Leszek R.I.P. :-(
Jebać Kaczora!!!
Avatar użytkownika
jareg
 
Posty: 4327
Dołączył(a): Pn lis 10, 2003 18:17
Lokalizacja: Wałbrzych

Re: Monkey - 22.09.2011, Praga

Postprzez RYBA N sty 09, 2011 9:21

Bardzo fajnie grają :) Kolejny raz wychodzi na to, że nie potrzeba emigrować do Kalifornii, żeby nasycić się dobrą muzyka :mrgreen:
Avatar użytkownika
RYBA
 
Posty: 215
Dołączył(a): Śr lip 23, 2008 20:55

Re: Monkey - 20.09.2011, Praga

Postprzez jareg Pn sie 29, 2011 20:12

W Pradze koncert za free. Do tego Fat & Dread Stereo, a na drugiej scenie Drumbassterds.cz. Hm, i tak trzeba dwa dni w pracy załatwić, a jak się uprzeć, to tylko jeden, podróż tańsza niż do Krakowa, pełna informacja. Trzeba pomyśleć.
One more drink, one more fight, one day we might see the light!

Obrazek

Leszek R.I.P. :-(
Jebać Kaczora!!!
Avatar użytkownika
jareg
 
Posty: 4327
Dołączył(a): Pn lis 10, 2003 18:17
Lokalizacja: Wałbrzych

Re: Monkey - 20.09.2011, Praga

Postprzez jareg Śr wrz 21, 2011 11:46

Nareszcie koncert ska. Żadne tam early reggae, soule czy inne punki. Muzyka w 100% do tańca. I co z tego, że momentami trochę fałszowali. Strasznie sympatyczni ludzie. Mimo frekwencyjnej padaki (pod sceną naliczyłem jakieś 30 osób) zagrali pełne dwie godziny. Praktycznie bez przerw. Nie bardzo było z kim prowadzić konwersacji, więc leciał kawałek za kawałkiem. Dużo coverów, ale w takich ichnich wersjach. Johnny Cash zamiata. Żal tylko, że ja podpierałem ścianę. Ale pojechałem do Pragi z gorączką, totalnie przeziębiony. Czego się nie robi dla sprawy. Distro w śmiesznych cenach, choć zabrakło jednej płyty do pełnej dyskografii. Ciekawe w jakiej formie dotrą do Krakowa, bo niektórzy z nich trochę się zasiedzieli :wink: .

Tak przy okazji, mało ludzi, środek tygodnia, a after wypalił. Jak wychodziłem o 3 rano impreza jeszcze trwała.
One more drink, one more fight, one day we might see the light!

Obrazek

Leszek R.I.P. :-(
Jebać Kaczora!!!
Avatar użytkownika
jareg
 
Posty: 4327
Dołączył(a): Pn lis 10, 2003 18:17
Lokalizacja: Wałbrzych


Powrót do Koncerty za granicą

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość