Mad Caddies + The Mugshots 2012-06-11, Warszawa

11 czerwca w Warszawie wystąpi grupa Mad Caddies grająca mieszankę punk rocka, ska, surf rocka i rockabilly. Dzień później 12 czerwca kalifornijczycy zawitają do... więcej »

Sly & Robbie feat. Junior Reid - 09.08.2011, Praga

Informacje o koncertach Ska / Reggae / Rocksteady / Soul za granicą

Sly & Robbie feat. Junior Reid - 09.08.2011, Praga

Postprzez jareg Pn cze 20, 2011 7:29

Jak ktoś nie będzie w Ostródzie, a będzie w Pradze, ma jak znalazł.

Lucerna Music Bar
godz. 20:00
400/500 Kč
One more drink, one more fight, one day we might see the light!

Obrazek

Leszek R.I.P. :-(
Jebać Kaczora!!!
Avatar użytkownika
jareg
 
Posty: 4327
Dołączył(a): Pn lis 10, 2003 18:17
Lokalizacja: Wałbrzych

Re: Sly & Robbie feat. Junior Reid - 09.08.2011, Praga

Postprzez Karel Pn cze 20, 2011 14:13

Dobrá zpráva.
Avatar użytkownika
Karel
 
Posty: 43
Dołączył(a): Pn lut 23, 2009 13:02

Re: Sly & Robbie feat. Junior Reid - 09.08.2011, Praga

Postprzez jareg N lip 24, 2011 11:14

Obrazek

Wygląda na to, że się wybiorę :wink: .
One more drink, one more fight, one day we might see the light!

Obrazek

Leszek R.I.P. :-(
Jebać Kaczora!!!
Avatar użytkownika
jareg
 
Posty: 4327
Dołączył(a): Pn lis 10, 2003 18:17
Lokalizacja: Wałbrzych

Re: Sly & Robbie feat. Junior Reid - 09.08.2011, Praga

Postprzez jareg Śr sie 10, 2011 11:48

Ależ koncert był. Kto próbuje grać na basie czy perkusji muzykę jamajską, powinien to zobaczyć. Uczyć się trzeba od najlepszych. Jeszcze jest okazja w Ostródzie. Zmasakrowali mnie. Najlepsza była dłuuuga część instrumentalna.
One more drink, one more fight, one day we might see the light!

Obrazek

Leszek R.I.P. :-(
Jebać Kaczora!!!
Avatar użytkownika
jareg
 
Posty: 4327
Dołączył(a): Pn lis 10, 2003 18:17
Lokalizacja: Wałbrzych

Re: Sly & Robbie feat. Junior Reid - 09.08.2011, Praga

Postprzez jareg Śr sie 10, 2011 18:35

Wyspałem się, więc jeszcze kilka słów o koncercie. Naprawdę zrobił na mnie wielkie wrażenie, choć wachałem się czy jechać. Ależ błąd bym zrobił.

Po długim oczekiwaniu wreszcie na scenie zaczął się ruch. Mistrzem ceremonii został puzonista Nambo Robinson. Robbie Shakespeare wyglądał jak szef jakiegoś nowojorskiego gangu. Sly Dunbar niepozornie wystający zza niewielkiego zestawu perkusyjnego wystąpił w gustownym kasku w stylu amerykańskich nafciarzy. Fajnie wygląda perkusja, która zajmuje 3/4 sceny, tylko po co. Ten sam efekt można uzyskać na kilku bębnach, jak się wie, co z pałeczkami zrobić. W składzie Taxi Gang grali jeszcze, gitarzysta Daryl Thompson o wyglądzie bohatera filmów Sergia Leone, saksofonista Guilleaume "Stepper" Briard, jedyny białas w składzie i jakiś klawiszowiec, którego nie udało mi się zidentyfikować. Koncert składał się z kilku części. Zaczęli instrumentalnie, czyli zestaw standardów jamajskich (przy nagrywaniu większości z nich przecież swoje palce maczali Sly & Robbie) i niebywałe popisy poszczególnych muzyków. To co Robbie wyczyniał z basem to była magia. Żadnych przystawek zmieniających bas w organy hammonda. Tylko cztery struny i gra bez żadnego wysiłku. Ale jaka gra! Moment z dublowaniem wokalizy Robinsona, bezcenny. Bo panowie też śpiewali, tzn. Robinson i sam Shakespeare.

Kiedy już myślałem, że tak będzie wyglądał cały koncert, na scenie pojawił się jakiś młodziak z długimi dredami. Na Reida mi nie wyglądał. I słusznie, bo to był Peter G, który wykonał ze cztery klasyki w nieco loversowym stylu. Po nim na scenę wybiegli jeszcze większe młodziaki, czyli bracia Wada i Andrew Blood, synowie Juniora Reida. I zrobiło się dancehallowo. A po nich już tata, czyli Junior Reid, który został na scenie do końca koncertu. Muzycy, którzy w pierwszej części jako gwiazdy prezentowali się z przodu sceny, w części wokalnej stanęli jak rasowy backing band w tle, oddając do dyspozycji całą przestrzeń sceny śpiewakom. Zero gwiazdorstwa.

Podczas drugiego bisu, gdy Reid śpiewał tylko z towarzyszeniem klawiszy i puzonu, a techniczni po mału zwijali sprzęt, dopiero można było zauważyć, że główni bochaterowie koncertu mają jednak swoje lata. Opuszczający stanowisko Sly Dunbar miał niejakie trudności z poruszaniem się. Ale w bębny walił tak, że niejeden mógłby mu pozazdrościć. Ach, piękny koncert to był. Dobrze ponad dwie godziny grali. Ciekawe, jak wypadną w Ostródzie.
One more drink, one more fight, one day we might see the light!

Obrazek

Leszek R.I.P. :-(
Jebać Kaczora!!!
Avatar użytkownika
jareg
 
Posty: 4327
Dołączył(a): Pn lis 10, 2003 18:17
Lokalizacja: Wałbrzych

Re: Sly & Robbie feat. Junior Reid - 09.08.2011, Praga

Postprzez jareg Cz sie 11, 2011 11:28

One more drink, one more fight, one day we might see the light!

Obrazek

Leszek R.I.P. :-(
Jebać Kaczora!!!
Avatar użytkownika
jareg
 
Posty: 4327
Dołączył(a): Pn lis 10, 2003 18:17
Lokalizacja: Wałbrzych

Re: Sly & Robbie feat. Junior Reid - 09.08.2011, Praga

Postprzez jareg Wt sie 16, 2011 20:52

Jeszcze raz muszę wrócić do tego koncertu, bo trochę zdenerwowały mnie niektóre wpisy na Reggaenecie. I nie chodzi mi o ocenę samego występu w Ostródzie. Nie byłem, nie widziałem. Wcale nie wykluczam, że w Pradze zagrali świetnie, a w Ostródzie beznadziejnie (choć są i pozytywne głosy). Muzycy mogli mieć gorszy dzień, być zmęczeni, coś im nie pasowało i wiele innych powodów. Ale wkurza mnie ignorancja tzw. "znawców". Dlatego nieco podstawowych informacji.

Pan Puzonista, to nie jakiś tam puzonista, tylko sam Nambo Robinson. Nie będę pisał gdzie i z kim grał. Jest tego za dużo. Co w swoim artystycznym życiu zrobił można sprawdziś choćby pod adresem:
http://www.roots-archives.com/artist/3199
Imponująca lista.

Gitarzysta, to nie jakiś tam gitarzysta, tylko Daryl Adonis Thompson. Amerykański gitarzysta, który grał m.in. z:

Sinéad O'Connor
Eddie Harris
Sam Rivers (Lazuli-Timeless Records)
George Adams
Ronnie Laws
Robin Kenyatta
David Murray (The Tip)
Lee Konitz
The Brecker Brothers (Heavy Metal Be-Bop)
Rodney Franklin
Gato Barbieri
Dizzy Gillespie
William Russo
Charles Earland ("Coming to you live')
Robert Irving, III (Miles Davis)
Grace Jones
Yellow Man
Buddy Miles
Black Uhuru (Grammy award for "Anthem")
Peter Tosh ("Wanted Dread or Alive", "Mama Africa")
Isaac Hayes (U-turn")
Koko Tahlor
Sugar Blue
John Lee & Gerry Brown ("Medusa" "Chaser" and "Brothers")
Narada Michael Walden
Darryl Jones
Ce Ce Penniston ("Finally") Platinum
Miskha (Above the Bones)

Dodam jeszcze, że saksofonista Guilleaume "Stepper" Briard jest znanym francuskim muzykiem, ale i producentem, współpracował choćby z Horacem Andy, Propoljakiem czy Omarem Perry, a ja osobiście miałem przyjemność oglądać go kilka lat temu z Jamaicka All Stars obok Dizzy Moore'a i Scully Simmsa.

Tyle edukacji. Dziękuję za uwagę :wink: .
One more drink, one more fight, one day we might see the light!

Obrazek

Leszek R.I.P. :-(
Jebać Kaczora!!!
Avatar użytkownika
jareg
 
Posty: 4327
Dołączył(a): Pn lis 10, 2003 18:17
Lokalizacja: Wałbrzych


Powrót do Koncerty za granicą

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość