St. Petersburg Ska-Jazz Review na festiwalu Reggaeland
6 i 7 lipca w Płocku na plaży nad Wisłą odbędzie się VII edycja Festiwalu Muzyki Korzennej REGGAELAND. Organizatorzy co pewien czas ujawniają kolejnych zaproszonych... więcej » |
![]() |
czy ktoś go zna?
Posty: 21 • Strona 1 z 2 • 1, 2
czy ktoś go zna?Drużkowie!
Powiedzcie mi to co za koleś???!!!! Już drugi raz z jego powodu nerw mi sie rozszedł - co to za lamus - sraczkowata perówka wiecznie liżący i obściskujący się z panną z dredami. celem życiowym tego lamusa jest uświadamianie tańczącym ludziom co źle robią, uspokajanie i uświadamianie ich. Już na blukkiili przeginał pałę, w sobotę to samo - co to za koleś? Mam nadzieję że pedagogiczna gadka którą mu wstawiłem na koniec imprezy odniesie zamierzony skutek A sam koncert spoko (pomijając dwie godziny spóźnienia, oraz kieliszek koli, który kosztowal 3 zeta)
fedain myślę, że internet to nie miejsce na takie rzeczy- skoro mu wytłumaczyłeś to pewnie już wie i po chuj tu taki temat?... swoją drogą to mój zajebisty ziom i bardzo dobry typ... co znów oceniasz po wielkości "bicepsików" ?
.... o ile dobrze zrozumiełem o kogo chodzi po Twym bardzo wnikliwym opisie.... Możesz mnie chamem zwać,
możesz mnie w mordę dać, lecz od stolicy won, bo krew się będzie lać !!!
Hmm widzisz..ja wiem.. Bo to mój facet. I zgadzam się że na Bluekilli przesadził,ciągle się czepiał,co było moim powodem wcześniejszego wyjścia z imprezy ale wtedy był troszku pijany. Teraz natomiast po prostu zwracał uwagę bo obijanie się o kogoś może denerwować tę osobę a przecież miejsca było w bród więc nie było powodu do obijania się..
Pozdrawiam Już niedługo także Staś kopać pilkę będzie chciał.
Obwody bicepsików jak i tricepsików tutaj akurat wiszą kalafiorem. Po prostu człowiek zachowuje się jak święta krowa na lodzie i mu o tym powiedziałem - ale jak słusznie zauważyłeś sprawa jest w związku z tym zamknięta.
A Ty to ten w wiśniowej haringtonce?
się nie sposób z bączkiem nie zgodzić, że tego typu spraw nie załatwia się przez neta, a może - konkretniej - na forach, które są miejscem publicznej wymiany myśli na tematy wiążące dla szerokiego grona, a nie spraw prywatnych (nawet jeśli dotyczą perypetii dziecka z bulerbyn
niezły bigos się robi od razu, to ten jest na celowniku, to tamten.....co prawda dziewoj z dredami u nas aż tak wielu nie ma, ale od razu jakieś wątpliwości i malwersacje gotowe i po co to komu, pytam? dziękuję za uwagę, idę szykować ubranie na tosterki A.G.G.R.O. !
oho to mi chodziło o kogoś innego
chłopaka oigucia nie znam dobra nieważne sorry Wirus myślałem, że kolega Fedain czepia się Ciebie, że ze sceny mówisz ludziom, żeby rozpierduchy nie było to dlatego, że późno na imprezę wpadłem, bo prosto z roboty byłem i dlatego nie w temacie jestem... już się nie odzywam... Fedain ja nie w wiśniowej harringtonce ja byłem w czerwonej polówce i szelach ze skwaszoną miną bo nie było za co pić... Możesz mnie chamem zwać,
możesz mnie w mordę dać, lecz od stolicy won, bo krew się będzie lać !!!
Mnie się zdaje że pojebałeś teraz jednak, a pierwsza myśl była dobra. OiGucio napisał(a raczej napisała) :" ja wiem, bo to mój facet". No chyba, że ktoś jest pedałem, ale nie podejżewam. ![]() tyfy tyfy tyfy Czarnuchy zapodawać
a mi się wydaje, że to jego laska tylko, że na jego nicku czy loginie, czy jak to się zwie
Możesz mnie chamem zwać,
możesz mnie w mordę dać, lecz od stolicy won, bo krew się będzie lać !!!
Hippie_Hunter, masz racjê, to ja Truskawa pisa³am jako oigucio ,tylko wesz³am z przyzwyczajenia przez konto mojego ch³opa i od razu domy¶lili¶my siê, ¿e pomyli³e¶ Gutka z Wirusem a mnie z Zosi±.. To siê nazywa dopiero Sherlock Holmes !!
Wiêc jak przedmówca wspomnia³, Gutek tylko kontynuowa³ apele Wirusa ze sceny i choæ mo¿e pzresadza³ to napewno ma racjê, ¿e rozpychanie jest z³e.. A kolega fedain chyba dawno nie by³ zakochany... Mniam mniam pyszna truskaweczka...
Widzisz dziewczę- ja jestem permanentnie zakochany w swojej żonie - czego skutkiem jest córka i cos drugiego co się wykluje na początku września - ale zostawmy życie intymne na boku. Reasumując i kończąc wątek - bo już nie ma co rzeźbić w gównie - nie cierpię "gitpogo" pod sceną, z drugiej strony jak się idzie na ryby trzeba się liczyc z tym że coś można złowić, jak się pije wódkę trzeba się liczyć z tym, że się człowiek najebie jak szpak, jak się tańczy pod sceną to trzeba się liczyć z tym że ktoś potrąci łokciem, barkiem itp - i nie można z tego tytułu robić zadymy na pół sali, tymbardziej, że samemu również się wywija łokciami potrącając tego i owego. Pozostają koncerty muzyki poważnej tudzież inne imprezy dla melomanów na które można chadzać bez obawy, że ktoś naruszy Twoją świętą nietykalnośc osobistą. to by było na tyle pozdrawiam ps. Hiipie Hunter - to Bączek? - to ja cię znam na blukili gadałeś z moim kumplem Bliżniakiem z Wyszkowa i przybiliśmy piątki pozdr
Tu znów Truski- hmmm już siły nie mam sie sprzeczać.. ale powiem tylko że na Bluekilli Gutek robił zadymę na pół sali bo kolesie pyrgali sie niemiłosiernie. A uderzenie raz czy dwa czy nawet pieć jest ok, ale jak ktoś permanentnie sie obija o Ciebie to denerwuje.. Tym razem Guciu mój zwrócił uwagę tylko Tobie bo można bardziej uważać aby swej przestrzeni się trzymać. A propos muzyki powarznej to mam już jej dosyć bo 9 lat musiałam chodzić na takowe koncerty i teraz jakoś wolę ska.. na koncertach punkowo, oi!owo jakiś tam znoszę cierpliwie robienie ze mnei musu bo liczę się z tym że mogę rybę złowić.. Ale na ska raczej nie spodziewam sie bijania co 1,5 minuty.. A Gutek może ejst drażliwy ale tylko zwraca uwagę jak już się wkurzy..
Swoją drogą - gratuluję szczęścia, dzieciaczki to radość.. A my lubimy się "obściskiwać" Już niedługo także Staś kopać pilkę będzie chciał.
no widzisz jaki ten świat mały Możesz mnie chamem zwać,
możesz mnie w mordę dać, lecz od stolicy won, bo krew się będzie lać !!!
he, he obściskiwanie to coś co tygrysy lubią najbardziej nara
Posty: 21 • Strona 1 z 2 • 1, 2
Kto przegląda forumUżytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość |





