The Bartenders w Klubie 55!
2012-06-01, Warszawa
Klub 55 i Wasza ukochana ferajna The Bartenders mają największą przyjemność zaprosić wszystkich sympatyków ska®gae z jazzowymi wtrętami na koncert, który już 1... więcej » |
![]() |
gdzie się dobrze najebać?
Posty: 29 • Strona 1 z 2 • 1, 2
gdzie się dobrze najebać?nie ukrywam, że temat jest zainspirowany ciut tematem, który jakiś małolat założył na naszym drugim "ulubionym" forum
ale do rzeczy... Czy są w Polsce jeszcze gdzieś knajpy ze stricte jamaica reggae ska klimatem? Dekert- zamknięty o ile mi wiadomo... Madness- czy coś oprócz nazwy ma to wspólnego z wiadomymi klimatami? (nie wiem nie byłem, więc się pytam) ... w Warszawie był kiedyś taki lokal dwupiętrowy na Chłodnej, co się zwał chyba Port Royal- prowadziły to centralnie czarnuchy z Jamajki, a w środku Jamaica!!! tyle że ja wtedy wolałem podniecać się pankowymi wrzaskami, a teraz pluję sobie w brodę, że docenić nie potrafiłem... .... i ostatnia rzecz... w sezonie podobno przy samym dworcu jest knajpka, gdzie non stop leci miodna muza, obsługuje to jakiś gość z panną i jest full wypas bilard i piłkazyki, czy coś... a to wszystko w niezapomnianym klimacie miejscowości.... Chałupy...zamierzam tam zawitać w przyszłe wakacje... jest jeszcze coś w Polsce?
mnie wczoraj zaskoczylo, ze w nemo
2x w tygodniu jest jakis dancefloor z jamajkowym klimatem. środa i piatek - a w piatek to nawet slowo 'rude boy' widnieje na plakacie zeby bylo smieszniej info na ten temat dal mi kumpel ktory normalnie slucha jakies niespecjalnie ciekawej elektroniki. kiedys tylko dawno temu udalo mi sie wyciagnac go na cos konkretniejszego do galerii off. nawet sie spodobalo ale jak mi sie zdawalo nieszczegolnie odbilo na jego guscie muzycznym - a tu wczoraj prosze, taka mila niespodzianka, ze sam mi jamajke w nemo proponuje
ja tam nemo nie lubie jakos...zbyt metalnei i mentalnei tam...brrr..
ja preferuje lokale u grazynki.. ale fakt ze nie ma tego a skzoda..bo jak widac klientela by byla..tak tak mozna nas nazwac klientela.. kiedys mialam ambicje cos otworzyc..ale znow wcale niepiekne ale jakze popularne slowo ekonomia..chyba ze by sie skrzyknelo kilka osob i cos pomyslalao no nie wiem... m.
"(....)21.08.2004 - W Bielsku - Białej zostanie oficjalnie otworzony nowy klub -> Deep Inside - Reggae & Latino Club <- Jest to dosyc małe i kameralne miejsce, gdzie przy muzyce pochodzenia wyspiarskiego ( i nie tylko )będzie można spocząc, napić się piwka nie tylko z Polski ( w barze beda trunki które mozna swobodnie kupic na Jamajce ). Nie będzie to knajpa, czy też bar w pełni tego słowa znaczeniu, gdyż systematycznie będą odbywać się tam imprezy ( Sound Systemy ) prowadzone
przez DJ i Selectorów. Ze wzgledu na ograniczone miejsce w środku nie będą mogły występować bardziej liczne składy ( np. zespóły posiadający perkusję). Planowane sa również cykle poswięcone różnym podgatunkom reggae, oraz muzyki latyno amerykańskiej. Muzycznie klimaty sięgać będą aż po łacinsko ( Ameryka Poludniowa ) zabarwiony jazz oraz chillout. W klubie zainstalowano porządny sprzęt nagłośnieniowy, aby odbiorca mógł w pełni poczuć puls gorących czarnych rytmów. Oczywiście są swiatła w odpowiedniej rasta kolorystyce. Mało jest takich klubów w południowej Polsce. Otwarcie w najbliższą sobotę 21.08 grać będzie Ed Szynszyl z Warszawy. Support stanowić będzie rezident Deep Bass Sound System. (...) .... znalazłem na reggaenecie chyba
No w Warszawie to rzeczywiście krucho jest z takimi klubami jak wyżej napisał Wirus... gdyby nam coś takiego do stolicy zawitało jak w Bielsku Białej to wreszcie by było gdzie pobaletować po za koncertami... ale cóż... albo sami coś otworzymy...albo nadal będziemy narzekać że brak nam lokalu prawdziwego zdarzenia ... no tylko te pieniądze...
NaraSKA!!!
dyskusja o podobnym zabarwieniu moje drogie Panie toczyła się już chyba gdzieś we wcześniejszych postach więc nie widze w niej sensu...
poza tym temat jest o "istniejących miejscach gdzieby sie można dobrze najebać " a nie o "miejscaxch gdzieby sie można dobrze najebać które mogłybyśmy otworzyć gdyby tylko dobry bóg mamona obdarzył nas swoją łaską najlepiej w formie kilku lub kilkunastu tysięcy zielonych banknotów i lokalem własnościowym najlepiej już wyposażonym pod knajpę", prawda !?
Czemu zaraz bez latino. Latino dobra rzecz, a w połączeniu ze ska to już masakra. No i potańczyć we dwoje można.
no jeśli chodzi o kujawsko-pomorskie to Toruń : w pilonie pod mostem drogowym w (miejsce dosyć legendarne, pewnie sporo osob było/słyszało) czasem jamajszczyzna poleci, choć nie regularnie i to raczej na zmiane z tekno-terrorem i crustem
No i oprocz tego w wiatraku w Bydgoszczy odbywają się imprezy reggae/dancehall, ostatnio było bodaj CinqG, nie byłam bo kasy brakowało, ale podobno wrażenia miłe, wiatrak ogólnie swietny klimat ma więc warto wpadać. W Brodnicy było kiedyś Piano czyli klub słynący z grania reggae i ska, ale oczywiście wszystko co dobre źle się kończy i zamknęli.
Moją ububioną knajpą w Olsztynie jest z pewnością Boom Town. Jeśli chodzi o klimat tam panujący to jest różnie, często leci jakaś elektronika.....są jednak dni kiedy Jamiaca króluje w najróżniejszej formie.....polecam szczególnie środy. Pozatym to nie wnikając już w muzę knajpa ma fajny klimat, dosyć kameralny, domowy. Dużo ludzi z klimatu uderza też do "Sowy, ale mnie ten pub średnio bawi, może dlatego, że za często tam bywaliśmy i przygód było sporo.
ps. A tak jeszcze odnośnie ankiety to pytanie jest na tyle oczywiste, że aż szkoda tematu. Wiadomo, że pivko schłodzone na nereczki jest najzdrowsze 24 AND 7 CREW Olsztyn
bo juz za duzo tego latino wokol...hmhm...wszedzie to latino...kurs tanca latino..jedzenie latino..moda latino..impreza latino..ludzie latino..dosc!
a potanczyc przy milym kawalku tez lubie//:)) wirus dobrze ujales temat..a poprzedni lokalowy to ja bodajze rozpetalam..
Posty: 29 • Strona 1 z 2 • 1, 2
Kto przegląda forumUżytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości |










