Europejska trasa Gypsy Ska Orquesta

Gypsy Ska Orquesta to zespół pochodzący z Caracas w Wenezueli, doskonale znany w naszym kraju. Przede wszystkim za sprawą Victora Quero, udzielającego się także chociażby w Ziggie... więcej »

reklama

recenzje - strona 4 (31-40)

recenzje - The Bartenders - EP

The Bartenders - EP

Ponad dwa i pół roku musiało minąć od pierwszego koncertu, by zespołowi The Bartenders udało się wydać pierwsze nagranie. Okazało się ono zawierającą trzy kawałki EP-ką wydaną w formie zgrabnego digipacka, która jedynie podsyca apetyt na prezentowane przez zespół granie i zdecydowanie nie zaspokaja związanego z nim pragnienia. Niezależnie od faktu, że sesja nagraniowa miała miejsce pod koniec 2007 roku, skład uległ od tamtej pory widocznym zmianom, a poziom muzyczny bandu poszybował w górę, wszystkie trzy numery prezentują się naprawdę imponująco. Warto zaznaczyć, że są to w pełni autorskie kompozycje co cieszy tym bardziej, że Bartenders...więcej »

recenzje - The Caroloregians – Pum Pum Hotel

The Caroloregians – Pum Pum Hotel

Nie należę do zwolenników spiskowej teorii dziejów, ale nie sposób nie odnieść wrażenia, że nagły wysyp zespołów hołdujących wczesnej odmianie reggae napędzany jest popularnością The Aggrolites. Z poziomem ukazujących się nagrań bywa zazwyczaj dość dobrze, a Belgowie z The Caroloregians z pewnością należą do czołówki europejskiej sceny. Doświadczenie części muzyków wyniesione z The Moon Invaders musiało zaprocentować, w wyniku czego Grover mógł wypuścić na światło dzienne drugi album wspomnianej kapeli bez cienia żenady. Czy udało się jednak zdetronizować bardziej utytułowanych Amerykanów? Pochodzący z końca 2007 r. winylowy singiel...więcej »

recenzje - Pressure Cooker – What she wants

Pressure Cooker – What she wants

Historia tego nowojorskiego zespołu w pewnym momencie potoczyła się dość komicznie, ponieważ przebił się on do świadomości słuchaczy za sprawą albumu mającego być miłą odskocznią od standardowego repertuaru. Wydany w 2004 r. „Burning fence” zawierał niemal wyłącznie ska-jazzowe utwory instrumentalne, które miały stanowić hołd kapeli dla klasyków gatunku. Płyta okazała się tak dobra, że nagle w świat poszła wieść o istnieniu nowego ska-jazzowego brylantu gotowego na odkrycie i zawojowanie świadomości słuchaczy. Następne w dyskografii „Future’s history” rozwiało wszelkie wątpliwości, ale odpowiednie wrażenie...więcej »

recenzje - Alaska – Something in between

Alaska – Something in between

Recenzowany album stanowi, nie licząc wydanej w 2005 r. EPki pt. „Claiming Land”, drugą studyjną odsłonę Szwajcarów pochodzących z Zurychu (pierwszą zaś pod szyldem Leech Redda). Jest to propozycja skierowana przede wszystkim do fanów amerykańskiej szkoły ska/rocksteady, którą swego czasu rozsławili w świecie The Slackers. Myliłby się jednak ten, kto spodziewałby się czystego naśladownictwa, albowiem Alaska na brak pomysłów nie narzeka i miejscami bliżej jest jej do jamajskiej klasyki. Aby nie tracić czasu na zbędne kombinowanie z klasyfikacją twórczości rodaków Wilhelma Tella, napiszę tylko jeszcze, iż do dwóch wymienionych...więcej »

recenzje - Vespa - Vespa

Vespa - Vespa

Po wielu powtarzających się zapowiedziach wreszcie dostaliśmy do ręki wznowienie na CD debiutanckiej płyty szczecińskiej Vespy, która (ta płyta) dostępna była dotąd jedynie w wydaniu kasetowym. A ponieważ zespół kazał nam długo czekać, więc nie powinni mieć pretensji, że i recenzja ukazuje się w serwisie Rudemaker dopiero po kilku miesiącach od wydania płyty. No dobra, nawaliłem. Kasę za tekst wziąłem, na wycieczkę po Karaibach na koszt grupy pojechałem, a recenzji (oczywiście pozytywnej) nie napisałem. Czas nadrobić zaległości :). Kaset od dawna nie mam na czym słuchać, wobec tego i kontakt z pierwszym albumem Vespy, który pierwotnie...więcej »

recenzje - Fast Food Orchestra - Urban Menu

Fast Food Orchestra - Urban Menu

Nie jest tajemnicą fakt, że nasi południowi sąsiedzi posiadają w samej tylko stolicy, Pradze, więcej ciekawych kapel niż my w całej naszej polskiej ziemi. Do czołówki praskiej sceny ska i reggae bezsprzecznie należy grająca od roku 1994 formacja Fast Food Orchestra. Zespół nigdy nie dbał specjalnie o swój wizerunek u nas (pierwszy koncert w Polsce zagrali dopiero dwa miesiące temu we Wrocławiu), dali się natomiast świetnie poznać reszcie świata. Chłopaki są w ciągłych rozjazdach i nie mam tu na myśli tego, że grają od czasu do czasu w Nachodzie a czasami aż w Prostějovie - co to to nie, w maju zakończyła się ich trasa po Europie, na którą...więcej »

recenzje - Tim Armstrong – A Poet's Life

Tim Armstrong – A Poet's Life

Solowa płyta wokalisty Rancid wyszła już ponad ponad rok temu i wielu jest dobrze znana między innymi dzięki temu, że była swego czasu dostępna w całości, włącznie z teledyskami, na majspejsie zespołu. Całość materiału utrzymana jest w stylu balansującym pomiędzy "dirty reggae" (warto nadmienić, że Armstrongowi przygrywa nie kto inny, lecz Aggrolites), a brzmieniami znanymi wcześniej z płyty, "...And Out Come the Wolves". Muzycy Rancida, szczególnie w ciągu ostatnich paru lat, mają tę właściwość, że regularnie maczają palce w rozmaitych projektach z udziałem innych zespołów. Przy każdym takim nowym wydawnictwie (szczególnie Larsa Fredriksena...więcej »

recenzje - Wersja De Lux

Wersja De Lux

Rok 2008 trzeba chyba będzie zapamiętać jako wyjątkowy w rozwoju polskiej sceny ska. Właśnie ukazała się kolejna płyta z tą muzyką, a to za sprawą debiutanckiego albumu Wersji De Lux. Gdynianie swoją twórczość definiują jako mieszankę ska, rock’n’rolla, swingu i reggae. Hm, szczerze mówiąc jakoś tego swingu nie potrafię się dosłuchać. No, może trochę w Dancing. Bardziej odpowiada mi określenie stylu zamieszczone na plakacie zapowiadającym koncert, który promował wydawnictwo, mianowicie 2 Tone. Jak zwał, tak zwał. Najważniejsze, że otrzymaliśmy 13 utworów opartych na charakterystycznym, zachęcającym do tańca i...więcej »

recenzje - Mr. T-Bone & The Young Lions - Heroes

Mr. T-Bone & The Young Lions - Heroes

Pan Puzon, czyli Luigi, dla przyjaciół Gigi, De Gaspari, włoski, jakżeby inaczej, puzonista, po raz kolejny zaprasza na muzyczną ucztę. Ten absolwent mediolańskiego konserwatorium Giuseppe Verdiego, niegdyś członek orkiestry symfonicznej im. Verdiego i założyciel szkolnego Civica Jazz Band, po ukończeniu edukacji swoje zainteresowania skierował ku muzyce ska i reggae. Współpracował z takimi zespołami jak Casino Royale, Bluebeaters (do dnia dzisiejszego), Africa Unite, Matrioska czy Vallanzaska. W 2002 roku odbył trasę i nagrał płytę z New York Ska-Jazz Ensemble. Potem postanowił poświęcić się karierze solowej. W tym samym 2002 roku razem z...więcej »

recenzje - Makako Jump - Lasciate la mancia al portapizze

Makako Jump - Lasciate la mancia al portapizze

Zespół Makako Jump powstał w Trieście, bodajże w 2003 roku. Od tego czasu zagrali blisko 400 koncertów u siebie w kraju jak również w Niemczech, Austrii, Szwajcarii, Czechach, Słowenii i Chorwacji. W roku 2006 wydali debiutancki album Mi queso es tu queso, dzisiaj dostępny już tylko w sklepach sprzedających muzykę w formie cyfrowej. Wiosną bieżącego roku ukazała się druga płyta Włochów, zatytułowana Lasciate la mancia al portapizze. Od początku miałem z nią spory problem. Jak można przeczytać w dziale relacji z imprez, po koncercie w Pradze zespół wydał mi się typowym przedstawicielem włoskiego ska w stylu Arpioni, grającym...więcej »

« poprzednie 1 2 3 4 5 następne »