Skauci - nowa p³yta w Burning Chords Records - Great Poland
Vespa - Starsi grubsi bogatsi - premiera 01.03.2010 r.

1. marca premiera nowej p³yta zespo³u Vespa „Starsi grubsi bogatsi”!!! Grupa po g³o¶nym powrocie z wydawniczego niebytu w 2007 roku (p³yta "Potwór") sta³a siê wa¿nym... wiêcej »

reklama

Babylove & The Van Dangos, The Bartenders

Babylove & The Van Dangos, The Bartenders

Babylove & The Van Dangos, The Bartenders
2008-11-22
Kraków
miejsce: Imbir

Wypad do Krakowa w listopadowy weekend zapowiada³ siê naprawdê ciekawie. Nie ¿ebym spodziewa³ siê diametralnej poprawy warunków pogodowych zwi±zanych z wypraw± na, jak siê okaza³o, nie specjalnie upalne, za to ¶nie¿nobia³e po³udnie, ale wizyta w tym mie¶cie Duñczyków z Babylove & the van Dangos by³a w zupe³no¶ci wystarczaj±cym argumentem. Jako ¿e ostatni raz w Krakowie by³em 5 lat temu, na moim pierwszym koncercie Slackersów, tym bardziej nie mog³em teraz odpu¶ciæ wycieczki w tak dobrze kojarz±ce siê miejsce.

Zespó³ go¶ci³ u nas ju¿ drugi raz, jednak poprzednio nie uda³o mi siê dotrzeæ do Krakowa. Widzia³em ich tylko raz na festiwalu w Poczdamie, ale wtedy nie potrafi³em w pe³ni doceniæ ich brzmienia wobec faktu, ¿e gwiazdami tej samej imprezy byli Roy Ellis i Dennis Alcapone. Wryli mi siê jednak w pamiêæ na tyle mocno, ¿e 22 listopada z przyjemno¶ci± zjawi³em siê w krakowskim Imbirze.

Wieczór otworzyli go¶cie z Warszawy - The Bartenders, je¿eli mnie pamiêæ nie myli po raz pierwszy na Ziemi Ma³opolskiej. Ich wystêp spotka³ siê z bardzo ciep³ym przyjêciem, a znany mi, chyba ju¿ a¿ za dobrze, repertuar pozwoli³ na fantastyczne przygotowanie do g³ównego dania prosto z Danii. W temacie Bartendersów, jako ¿e moja do¶æ czêsta i regularna obecno¶æ na ich koncertach wyklucza jakikolwiek dystans do prezentowanego przez nich poziomu, warto my¶lê napomkn±æ o co najmniej kilku niezwykle pochlebnych opiniach, w których pojêcia takie jak "rozwój", "postêp" i "klasa" powtarzane by³y jak mantra.

Po krótkiej przerwie miejsce Bartendersów zajêli Duñczycy. Jakiekolwiek w±tpliwo¶ci co do ich to¿samo¶ci wyklucza³a nie tyle pó³nocna aparycja, co gigantyczny banner z nazw± zespo³u rozwieszony nad scen±. Gitara, bas, puzon i saksofon, dope³niaj±ca ca³o¶ci i do¶æ oczywista w tym zestawie perkusja plus wokal, sk³ad mo¿na powiedzieæ do¶æ standardowy, jednak pozwalaj±cy mieæ nadziejê na bardzo dobr± zabawê. Grunt to potrafiæ wykorzystaæ dostêpne ¶rodki, co ju¿ po chwili Babylove okazali siê mieæ niezwykle precyzyjnie dopracowane.

Muszê przyznaæ, ¿e z pierwsz± p³yt± Babylove mia³em okazjê zaznajomiæ siê raczej pobie¿nie ju¿ jaki¶ czas temu, zdecydowanie bli¿sze s± mi ich najnowsze dokonania, w postaci wydanego tego lata albumu "Lover's Choice". W ten sposób czê¶æ granych w Krakowie numerów przyjmowa³em prawie zupe³nie na ¶wie¿o, czê¶æ za¶ by³a rewelacyjnym przypomnieniem tegorocznego lata. Niezale¿nie od repertuaru, w którym nie zabrak³o hitów takich jak "Big big baboon", czy "Gangster", zespó³ spisa³ siê naprawdê ¶wietnie. Bardzo dobrze wywa¿ony balans miêdzy bujaj±cym reggae/rocksteady, a konkretnym ska ani przez chwilê nie pozwoli³ siê nudziæ. Jedyn± przeszkod± mog³y byæ "czarne owce" w¶ród ¶wietnie bawi±cej siê i godnej pochwa³y publiczno¶ci, które nie ustawa³y w wysi³kach, by w jak najkrótszym czasie obiæ siê o jak najwiêksz± liczbê tañcz±cych pod scen± osób.

Tê niechlubn± mniejszo¶æ jednak ju¿ pominê, zamiast tego wspomnê o doskona³ym kontakcie Duñczyków ze zgromadzonymi w Imbirze fanami. Na pewno nie bez znaczenia by³ fakt, ¿e ju¿ poprzednio spotkali siê tutaj z niezwykle entuzjastyczn± reakcj±, teraz wiêc zdawali siê zachowywaæ na scenie zupe³nie jak u siebie. Kilkakrotnie zreszt± podkre¶lali jak mi³o byæ znowu w Polsce i pozwolê sobie twierdziæ, ¿e w tym przypadku nie by³a to wy³±cznie kurtuazja. My w ka¿dym razie do³o¿yli¶my wszelkich starañ, by przy nastêpnej wizycie postawa zespo³u z kurtuazj± nie mia³a nic wspólnego, d³ugo nie pozwalaj±c mu znikn±æ ze sceny.

Afterparty muzyczne (je¿eli by³o?) zasadniczo umknê³o mi w nie ca³kiem wyja¶nionych okoliczno¶ciach obfituj±cych w alkohol i nie czêsto widywane twarze. Po ca³ym wieczorze natomiast, na ³adnych kilka dni w g³owie pozosta³y d¼wiêki Babylove & the van Dangos, mimo wszystko pewien niedosyt po co najmniej pó³toragodzinnym wystêpie i nadzieja na jak najszybsz± powtórkê.



2008-11-26 - DirtyFingerpowrót »