The Aggrolites – Reggae Now!

Niewiele jest zespołów, które wywarły tak duży wpływ na współczesną scenę reggae jak The Aggrolites. Można powiedzieć, że ich krążek „Dirty Reggae” z 2003 roku był wręcz zupełnie nowym otwarciem i zapoczątkował całą falę kapel mocno inspirujących się  brzmieniami dirty funky early reggae. Niezliczone trasy koncertowe po całym świecie, pięć następnych albumów i… 8 lat przerwy. Teraz wracają, a o jakości ich powrotu będziemy się mogli przekonać już 24 maja.

Dla pełnej jasności dodam, że te 8 lat przerwy nie oznaczało jakiegoś oficjalnego zawieszenia zespołu. Zdarzały się koncerty. Znalazło się miejsce na aktywność muzyków w innych projektach, ale swoją działalność w ramach The Aggrolites ograniczyli do koniecznego minimum.

Może się nieco wypalili, może potrzebowali odpocząć, nabrać dystansu, poszukać nowych inspiracji – najważniejsze że są z powrotem i wiele wskazuje na to, że są w doskonałej formie. W kwietniu zaprezentowali światu pierwszą nową piosenkę „Pound for Pound”. Moim zdaniem… jest pięknie i doskonale. Zgodnie z zapowiedziami jest to powrót do prostszej formy ze starych nagrań. To oczywiście zupełnie indywidualne odczucie, ale jeśli łapię się na tym, że odtwarzam jedną piosenkę raz po raz, a do tego podśpiewuję ją sobie razem z Jessem… po prostu wiem, że jest świetnie.

Można też już odsłuchać „Groove Them Move Them”. Siła może odrobinę mniejsza, ale wciąż jest bardzo fajnie. Więcej tu miejsca na popisy klawiszowe Rogera. Na całym albumie na pewno będzie ich niemało. Mniej więcej 1/3 piosenek ma być instrumentalna.

Dawno już nie czekałem z taką niecierpliwością na żadne wydawnictwo. Album ukaże się nakładem Pirate Press Records. Premierze będzie towarzyszyć duża trasa koncertowa w Stanach Zjednoczonych razem z Long Beach Dub All Stars. Z przyjemnością podzielimy się też z Wami informacją z pierwszej ręki – w Europie The Aggrolites pojawią się jesienią.

A na koniec mamy dla Was trzy reggae kotki na jednym obrazku. Te fajowe flexi dyski z piosenką „Pound for Pound” były dołączane do każdego zakupu w Badasonic Records podczas festiwalu Freedom Sounds. Nie mam pojęcia czy są jeszcze dostępne, ale nic nie stoi na przeszkodzie byście sprawdzili to sami składając tam jakieś zamówienie. Jesse Wagner & The Badasonics – taki krążek ma się niebawem ukazać nakładem tego labelu. Zdecydowanie warto go sprawdzić.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *