Vespa – Vespa

Po wielu powtarzających się zapowiedziach wreszcie dostaliśmy do ręki wznowienie na CD debiutanckiej płyty szczecińskiej Vespy, która (ta płyta) dostępna była dotąd jedynie w wydaniu kasetowym. A ponieważ zespół kazał nam długo czekać, więc nie powinni mieć pretensji, że i recenzja ukazuje się w serwisie Rudemaker dopiero po kilku miesiącach od wydania płyty. No dobra, nawaliłem. Kasę za tekst wziąłem, na wycieczkę po Karaibach na koszt grupy pojechałem, a recenzji (oczywiście pozytywnej) nie napisałem. Czas nadrobić zaległości :).

Kaset od dawna nie mam na czym słuchać, wobec tego i kontakt z pierwszym albumem Vespy, który pierwotnie ukazał się w 1997 r. nakładem wytwórni QQRYKQ, miałem mocno ograniczony. Mogę więc spokojnie napisać, że podszedłem do niego jak do nowości. Choć mimo wszystko spodziewałem się muzycznych wykopalisk w starym enerdowskim stylu. I zaskoczenie pierwsze. Wpływy i owszem, wyraźnie zauważalne, ale według mnie raczej francuskie. Kłaniają się zespoły pokroju Skaferlatine czy wczesny Skarface (Fantomas). Drugie zaskoczenie to zadziwiająco dobre brzmienie krążka. Tak pod względem technicznym jak i, co chyba ważniejsze, muzycznym. Może twórczość Vespy z początkowego okresu istnienia nie jest jakimś wiekopomnym osiągnięciem w dziejach muzyki, ale przyjęta konwencja sprawdza się znakomicie nawet po latach. Niejeden z dzisiejszych debiutantów mógłby garściami czerpać inspiracje z tych przeszło 10. letnich nagrań. Ot, skoczna, wesoła muzyka do zabawy, całkiem porządnie zagrana, okraszona charakterystycznymi, humorystycznymi tekstami. Mnie osobiście powaliły wręcz na glebę utrzymane w stylu rege-polo kawałki: Pustka, Robotnicze Reggae i Ogniu Krocz ze Mną. Uduchowiona muzyka i vespowy przekaz słowny. Piękne. Możemy również przypomnieć sobie takie nieśmiertelne hity jak Skutermania, Johnny czy KNS. Ale tak naprawdę płyta jest do słuchania od początku do końca.

Na CD zamieszczono cały, oryginalny debiut, który uzupełniono licznymi bonusami. Zwróćcie zwłaszcza uwagę na Ruski Bas, który wyznacza kierunek na kolejne lata działalności Vespy. Ze strony zespołu wciąż można kupić wydanie limitowane. Polecam szczególnie, gdyż to bardzo atrakcyjny digipack, zaopatrzony w grubą książeczkę zawierającą wyczerpującą analizę historiograficzną kapeli, a także w dodatki, które wywołają nieustający ślinotok u każdego fana zespołu. Szczególnie zachwyceni powinni być przedstawiciele subkultury skinhead :).

Reasumując, płyta nie tylko dla muzycznych archeologów. Na koniec jeszcze cytat: Albo kurwa pogo, albo ska, a nie kurwa obydwa na raz. I tego się trzymajmy.

Showbiz Monstaz 003

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *