W czasie pandemii artyści wcale się nie nudzą. Piszą piosenki, transmitują koncerty w okrojonym składzie w mediach społecznościowych lub, jak Mr. T-Bone, wspierają swoim graniem potrzebujących.
Dobre wieści zza oceanu. Wygląda na to, że Hepcat otrząsnął się po utracie nieodżałowanego basisty Dave’a Fuentes’a i wrócił na scenę. Na początek załoga z L.A. zagrała dwa koncerty 20 i 21 grudnia, jeden u siebie, drugi w San Francisco. Opinie świadków tych wydarzeń są jednoznaczne. Hepcat pomimo uszczerbku na zdrowiu w dalszym ciągu wie jak rozruszać publiczność.