Kadr z teledysku The Uppertones & Friends feat. Dr. Ring Ding

The Uppertones & Friends – muzyczne wsparcie dla medyków

W czasie pandemii artyści wcale się nie nudzą. Piszą piosenki, transmitują koncerty w okrojonym składzie w mediach społecznościowych lub, jak Mr. T-Bone, wspierają swoim graniem potrzebujących.

Kategorie Wywiady

Vic Ruggiero: Kreuję sobie świat, w którym wszystko jest doskonałe

Nic nie wskazywało na to, że RudeMaker będzie w jakikolwiek sposób obchodził swoje dziesiąte urodziny. Kiedy nasz dobry znajomy Victor Quero napisał, że chciałby ściągnąć do Warszawy The Slackers, stało się jasne, że to po prostu musiało się wydarzyć. Przecież to właśnie na koncercie nowojorczyków w 2003 roku w Krakowie poznali się osobiście użytkownicy forum Soundcrazy, które kilka lat później miało przekształcić się w RudeMakera.

Kategorie Wywiady

Reggae Workers of the World: To naprawdę wesoły twórczy proces

W Stanach Zjednoczonych podejście do muzyki jamajskiej zmienia się w zależności od tego, na którym wybrzeżu mieszkasz (a może i od tego, ile słońca chłoniesz w ciągu roku). W Kalifornii muzyczne nerdy rozkładają na czynniki pierwsze brzmienia z Treasure Isle i Studio One, żeby jak najlepiej je odtworzyć. W Nowym Jorku muzycy piszą świetne piosenki kierując się intuicją i metodą prób i błędów. Z połączenia tych dwóch światów powstała grupa Reggae Workers Of The World, w której obok Jessego Wagnera z The Aggrolites i Vica Ruggiero z The Slackers swoje europejskie trzy grosze wtrąca Nico Léonard z The Moon Invaders. Ich druga płyta, „R.W.W. II”, ukazała się w maju nakładem wytwórni Nico, Badasonic Records. Z tej okazji ruszyli w europejską trasę koncertową.

Kategorie Recenzje

The Up Beat – A Documentary on Utah Ska

W końcu trafiła w moje ręce elegancko wydana płytka dvd, zatytułowana ‚The Up Beat’. Dla nie wtajemniczonych, śpieszę z wyjaśnieniem, jest to film dokumentalny poświęcony tematowi raczej minionej już świetności ska w amerykańskim stanie Utah. Wydawnictwo może i nieco egzotyczne w poruszanej tematyce, jednak zapewniam, że rodzimi autorzy wielu muzycznych dokumentów mogliby się od twórców tego filmu wiele nauczyć. Pierwszą miłą niespodzianką, której w gruncie rzeczy zupełnie nie odnotowałem przy zamówieniu, okazał się fakt, że w środku znalazłem nie jeden, ale dwa krążki. Drugi zapełniony został soundtrackiem solidnie ilustrującym treść filmu i stanowiącym doskonałe wręcz uzupełnienie dvd.