A czym właściwie jest „urban ska”? To autorskie określenie muzyków Johnny Reggae Rub Foundation, którzy czerpią inspiracje ze wszystkich dotychczasowych odsłon muzyki ska, ale nie chcą się identyfikować z żadną z nich. Za fundament swojej twórczości uznają skinhead reggae, które interpretują na różne sposoby.

Krótka historia Johnny Reggae Rub Foundation
Zespół początkowo był pobocznym, akustycznym projektem Johnny’ego i Chrissy, gitarzysty i wokalistki The Fishedz. Muzycy z Kolonii nabrali rozpędu w 2013 roku, kiedy ich macierzysta formacja zakończyła działalność. Przez chwilę na basie grał z nimi dawny kolega z kapeli, Christoph, którego później zastąpił Rolo. Przez kilka lat grali w trzyosobowym składzie. Chrissy nie tylko śpiewa, ale gra też na klawiszach, a Johnny jednocześnie grał na gitarze i specjalnie przygotowanym przez siebie zestawie perkusyjnym, który obsługiwał stopami. W zeszłym roku dołączył do nich Sgt. Pepper, były bębniarz electro-rockowego zespołu Rakede.
Pierwsza piosenka, którą nagrali, to cover klasyka z lat 70., „Johnny Reggae” (nazwa zobowiązuje, prawda?). Na drugą stronę tej siódemki trafiła autorska kompozycja Johnny Reggae Rub Foundation „Threesome”. Winyl wyszedł w 2012 roku. Dwa lata później wypuścili kolejny singiel, „Coolit Down”, a zmiksował go Victor Rice.
W 2015 roku ukazała się EP-ka „Punk”, na którą trafiły covery Operation Ivy, Dead Kennedys, Misfits i Rancid. Gościnnie na saksofonie zagrał David Hillyard.
Debiutancki długogrający album Johnny Reggae Rub Foundation, „No Bam Bam”, wyszedł w 2018 roku. Zespół ponownie współpracował z Victorem Ricem, który wyprodukował płytę.
W tym samym roku ukazała się kolejna siódemka kolończyków. Trafił na nią utwór „This Is Ska”, który jest hymnem niemieckiego festiwalu o tej samej nazwie. Na stronie B znalazła się piosenka „Oi Oi Oi” nawiązująca klimatem do najlepszych hitów Judge Dreada.
Johnny Reggae Rub Foundation – Trouble
Drugi długogrający album Johnny Reggae Rub Foundation, „Trouble”, ukazał się 14 lutego nakładem wytwórni Pork Pie. Tym razem za nagrania, miksy i produkcję odpowiadał Johnny, który razem z Chrissy napisał wszystkie piosenki. Jest ich teoretycznie 12, ale pierwsza to intro / credo zespołu (moim zdaniem zbędne, bo lubię, kiedy płyta zaczyna się mocnym akcentem). Muzycznie jest tu i early reggae, i inspiracje 2 Tonem czy trzecią falą ska. Teksty, podobnie jak na debiucie, często dotyczą tematów społecznych.
Album promuje klip do utworu „Shut Up”.
Dyskusja