Freedom Sounds Festival 2022
Keith & Tex, Rudy Mills, The Skatalites, The Skints i Horace Andy to część gwiazd tegorocznego festiwalu Freedom Sounds. Jedno z naszych ulubionych muzycznych wydarzeń wraca po dwuletniej przerwie.
Lista naszych artykułów o: Freedom Sounds Festival
Zobacz wpisy ▾
Keith & Tex, Rudy Mills, The Skatalites, The Skints i Horace Andy to część gwiazd tegorocznego festiwalu Freedom Sounds. Jedno z naszych ulubionych muzycznych wydarzeń wraca po dwuletniej przerwie.
Niestety, również wrześniowa edycja Freedom Sounds nie odbędzie się zgodnie z planem. Czas obowiązywania ograniczeń w organizacji dużych imprez za Odrą został przedłużony. Nie pozostaje nam nic innego, jak czekać na rok 2021.
To była bardzo gorąca edycja festiwalu Freedom Sounds, jeszcze w klubie Gebäude 9. Organizatorzy otwierali wszystkie drzwi, ale podczas koncertów w ogóle nie czuło się przepływu powietrza. W takich warunkach dobrze jest nieco zwolnić, co Jamajczycy odkryli już w 1966 roku, zmieniając ska w rocksteady. A ten właśnie gatunek upodobał sobie Victor Rice.
W związku z pandemią koronawirusa COVID-19 i restrykcjami dotyczącymi publicznych wydarzeń, organizatorzy koncertów i festiwali odwołują je lub przekładają. W tej drugiej sytuacji znalazł się Freedom Sounds Festival, zaplanowany na koniec kwietnia w Kolonii. Organizatorzy ustalili nową datę – 4/5 września. Pierwsze ogłoszone kapela to The Bluebeaters i Kalles Kaviar. O nowym składzie imprezy poinformujemy Was jak tylko zostanie potwierdzony.
Na festiwalu Freedom Sounds nie brakuje gwiazd. Jednak regularnie się zdarza, że to artyści wypisani na plakacie nieco niżej powodują u mnie szybsze bicie serca. Tak było z zespołem Jesse Wagner & The Badasonics. Po świetnym koncercie mieliśmy okazję trochę porozmawiać – posłuchajcie / przeczytajcie.
To była jedna z najliczniejszych ekip na scenie Freedom Sounds 2018. North East Ska Jazz Orchestra składa się w porywach do dwudziestu osób! Grają od 2012 roku, a za cel postawili sobie odbudowę włoskiej sceny ska. W marcu wydali nową, imienną płytę, o której rozmawiałam w zeszłym roku z basistą zespołu Roberto Amadeo.
Koncert Eastern Standard Time od początku był na mojej żelaznej liście „do zobaczenia” na Freedom Sounds 2019. Na początku kwietnia Amerykanie wydali szósty album, „Time For Change” i byłam ciekawa, jak nowy materiał sprawdzi się na żywo. Przy okazji ucięłam sobie pogawędkę z perkusistą i założycielem zespołu, Jamesem McDonaldem i wokalistą, I-Peace Unikue.
Powiedzieć, że Freedom Sounds wspaniałym festiwalem jest, to jak nie powiedzieć nic. Zanim dokładnie zrelacjonujemy, co działo się w pamiętny ostatni weekend kwietnia w Kolonii, Magdalena przygotowała dla was swoje koncertowe Top 5.
Już tylko kilka dni zostało do 7. edycji festiwalu Freedom Sounds. Wielokrotnie pisaliśmy, że to chyba nasza ulubiona cykliczna impreza w rytmach ska, rocksteady i reggae. Wiosenny klubowy festiwal w Kolonii zdecydowanie zasłużył sobie na to miano. Mieliśmy okazję być tam już trzy razy i zawsze było po prostu doskonale. Poprzeczka zawieszona jest naprawdę wysoko, ale tegoroczny skład pozwala oczekiwać kolejnych rekordów.
– Takie życie, kiedy chce się nagrać wywiad z artystą, nie można być wszędzie – myślałam urywając się z koncertu Soothsayers na tegorocznej edycji festiwalu Freedom Sounds. W hotelu nieopodal czekała na mnie Susan Cadogan, jamajska wokalistka, która zasłynęła w latach siedemdziesiątych hitem „Hurt So Good” nagranym dla Lee Perry’ego.
Kiedy idąc do pracy mijasz podświetlonego renifera, a w radiu już po raz piąty w tym tygodniu słyszysz „Last Christmas”, to znak, że czas najwyższy ogarnąć temat świątecznych prezentów. Jeśli do tej pory nie mieliście czasu, żeby się nad tym zastanowić, być może rudemakerowy prezentownik trochę ułatwi wam sprawę. Są to rzeczy, z których ucieszyłabym się ja lub mój partner, ze sklepów, które znam i w których robię zakupy. Nikt niczego w tym artykule nie sponsorował (a szkoda).
Freedom Sounds już jakiś czas temu w rankingu moich ulubionych festiwali wspiął się właściwie chyba na pierwsze miejsce. Miałem przyjemność gościć wiosną w Kolonii przez trzy kolejne lata i za każdym razem byłem wręcz oszołomiony doskonałą organizacją i rewelacyjnym składem. Tym razem Pete i jego ekipa robią pod szyldem „Freedom Sounds” drugą edycję świątecznego balu w rytmach ska, rocksteady i reggae, który jest zdecydowanie jedną z ciekawszych propozycji na miłe spędzenie czasu w okresie przedświątecznym.
Soul na imprezach z najpiękniejszą muzyką jamajską nikogo nie dziwi. Ale mam wrażenie, że w ostatnich latach jest go w programach różnych festiwali trochę więcej. Albo może wcześniej nie zwracałam na to uwagi. Koncertu Stone Foundation podczas Freedom Sounds nie dało się przeoczyć, bo do Kolonii przyjechali w roli głównej gwiazdy pierwszego dnia imprezy. Podczas trwającego na dużej sali koncertu The Bluebeaters rozmawialiśmy chwilę o ich świeżo wydanej płycie „Street Rituals”, którą nagrali z ojcem chrzestnym modsów – Paulem Wellerem.
Nieczęsto zdarza nam się przypadkiem spotkać gdzieś muzyków, na których koncert przyjechaliśmy z daleka. Tym większe było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że chłopcy ze Steady 45’s są naszymi hotelowymi sąsiadami. Nie sprawiło to co prawda, że skończyliśmy pierwszy dzień Freedom Sounds na szalonej imprezie na korytarzu, ale za to łatwo było nam umówić się na nagranie rozmowy w hotelowej stołówce.