W tym roku odbędzie się druga edycja międzynarodowego konkursu plakatów reggae. Pod pojęciem „reggae” organizatorzy rozumieją wszystkie popularne jamajskie gatunki muzyczne, czyli ska, rocksteady, roots reggae, dancehall, dub i soundsystemy.
Duet Isa i Carlos Dingo zapewne znany jest naszym czytelnikom, chociażby ze swojej działalności w zespole Red Soul Community czy też ze swoich projektów solowych (news o albumie Carlosa, news dot. epki Isabeli), na których i tak współpracują ze sobą.
Dzisiaj na stronie lawless-street.com, pojawił się post dotyczący nowej (no, wydanej w grudniu 2012 r., więc już nie takiej nowej) książki o skinhead reggae. Chodzi mianowicie o „The History of Skinhead Reggae 1968 – 1972” autorstwa Johna Baileya, wydanej przez DB Publishing.
Pierwszym headlinerem Reggaelandu w Płocku będzie Shaggy, muzyk, który w dwóch ostatnich dekadach wylansował największą ilość światowych hitów w jamajskim stylu. Reggaeland, który dzięki rekordowej, ubiegłorocznej frekwencji zyskał status największego festiwalu reggae w Polsce, w tym roku będzie trwała aż trzy dni – 12, 13 i 14 lipca. Poza pierwszą gwiazdą znane są też ceny biletów.
Tokyo Ska Paradise Orchestra – w tym roku świętujące ćwierćwiecze od debiutu fonograficznego – jest jednym z najpłodniejszych zespołów grających ska, co i rusz ukazuje się a to album, a to singiel lub jakaś koncertówka. Poniżej informacja o dwóch maksi-singlach TSPO.
Klip do „Si no me quieres mejor me voy a bailar reggae” jest zapowiedzią drugiego albumu meksykańskiego Melodycans. „Una cosa es el ska y otra cosa es el rocksteady”, jak widać lubują się w przydługawych tytułach, będzie miał premierę 26 stycznia.
Nowość od Nicka Welsha (czyli King Hammonda), o którym pisaliśmy już niejeden raz. Wczoraj na swoim youtube opublikował nowy utwór pt. „Reggae Mantra”, zapowiadający album „Hot Skin Music”.
Po raz kolejny kampania na Kickstarterze umożliwiła wydanie płyty, tym razem debiutanckiej. Szczęśliwcem, któremu pomogli internauci, jest pochodzący z Pittsburgha zespół The Pressure. W czasie kampanii trwającej od 3 grudnia do 6 stycznia, udało mu się zebrać 4201 $ (zakładali zebranie 4000).
“Strefa Dread” – program DJ Makena nadawany w ramach DJ Pasma w Polskim Radio Czwórka w poniedziałki pomiędzy 21.00 a 23.00 zaprasza wszystkich fanów audycji do udziału w ankiecie podsumowującej 2012 rok.
Wczoraj premierę miał pierwszy teledysk brytyjskiego By The Rivers, będący zapowiedzią ich trzeciego singla pt. „Take Control”, który ukaże się 21 stycznia. Tak, jak w przypadku poprzednich singli, „One Word” i „Don’t Say You Love Me”, wydawcą będzie niezależna wytwórnia Kompyla Records LTD.
Ukazał się 14, styczniowo-lutowy, numer zina „Rocking Steady”, tak jak i poprzedni numer, jest on dostępny w wersji papierowej. Magazyn można kupić w sklepie Rocking Records, koszt to 3 euro.
Pod koniec grudnia chilijski zespół Santiago Downbeat, o którym wspominaliśmy już na rudemaker.pl, wydał wreszcie swój debiutancki album. Znalazło się na nim 10 utworów + jeden w wersji aggro-reggae.
Wczoraj premierę miał cyfrowy singiel kalifornijskiego 2000 Tons of TNT. Na singlu znalazły się dwa instrumentalne utwory, „Harvest Moon” i „Wonky”. Możne je pobrać z bandcamp zespołu.
W październiku ubiegłego roku, przy okazji wydania epki „Return Of Mojo” The SteadyTones na siódemce, pisaliśmy, że „w niezbyt odległej przyszłości ukaże się także album” zespołu.
Na bandcamp Transilvanians, zespołu z galicyjskiego Vigo, grającego – jak sam określa – horror reggae, pojawiły się 2 nowe utwory: „Charlton Heston en Doñana” i „Gates of the West”.
Czasem z okazji Świąt Bożego Narodzenia zespoły, także te grające ska czy reggae, robią swoim fanom prezenty. Różne. Jedne, jak duński Leo & The Lineup, prezentują całkiem nowy utwór, inne – przykładem niech będzie brytyjski Madness – umożliwiają darmowe ściągnięcie nagrań koncertowych (vide „8 Live Tracks for Xmas„), a jeszcze inne udostępniają single lub całe albumy.
29 stycznia nakładem warszawskiego wydawnictwa Axis Mundi, specjalizującego się w biografiach największych postaci popkultury, ukaże się „Przyszłość to początek – słowa i mądrość Boba Marleya”, polskie tłumaczenie „The Future Is the Beginning: The Words and Wisdom of Bob Marley”.
Jutro oficjalna premiera „12/21/12„, nowej epki nowojorskiego the FRIGHTNRS. Zespół ten wcześniej nazywał się the Frighteners, ale musiał zmienić nazwę pod groźbą procesu sądowego. Obecnie w skład the FRIGHTNRS wchodzą Dan Klein (wokal, gitara), Chuck Patel (klawisze), Preet Patel (bas) i Rich Terrana (perkusja).
Od dwóch dni na youtube można oglądać klip do „Karma Holiday”, nowego singla praskiego Fast Food Orchestra. Nakręcono go niedawno w Berlinie. Oficjalną premierę teledysk miał 13 grudnia w klubie Lucerna Music Bar, gdzie oprócz Fast Food Orchestry, zagrał także brytyjski Buster Shuffle i czeski SkA’N’DaaL.
Po zespołach z Nowej Zelandii i Tajlandii, czas na kolejny kraj, który do tej pory nie zaznaczył się jakoś specjalnie na ska-mapie. Mowa o Indiach. Kilka miesięcy temu zainteresowanie wielu mediów – od Wielkiej Brytanii i Francji po Chiny i Malezję – wzbudził pochodzący z New Delhi zespół The Ska Vengers. Wszystko za sprawą koncertu w Tihar Jail (kilka zdjęć można obejrzeć tutaj), największym kompleksie więzień w Azji Południowej. Koncert ten miał na celu zebranie pieniędzy na instrumenty dla osadzonych, z którymi klawiszowiec zespołu prowadzi zajęcia muzyczne.
Nie jest to news pierwszej świeżości, ale – jak to się mówi – lepiej późno niż wcale. Pod koniec października/na początku listopada (są różne wersje), nakładem Quarter Mile Music, ukazał się pierwszy solowy album Johna Kachnowskiego, puzonisty freelancera, jak sam o sobie pisze. Gra mieszankę ska, funku i rocka.
Jeśli zapytałbym o zespół z Argentyny grający ska lub early reggae wśród odpowiedzi – zakładam, że kilka by się pojawiło – znalazłyby się takie takie zespoły, jak Los Fabulosos Cadillacs, Los Chiflados, Satelite Kingston czy – z tych nowszych – Los Aggrotones i Ska Beat City. Szansa, że ktoś wymieniłby zespół, którego dotyczy ten tekst jest naprawdę niewielka.
A to błąd! I to wielki. Przejdźmy zatem do rzeczy, do pochodzącego z Buenos Aires Gigantes Magneticos. Zespół ten istnieje raptem od niecałych 2 lat, jednakże jego członkowie – klawiszowiec Juan Pedro Oholeguy, gitarzyści Carlos Alvarado i Damian Rocha, basista Nico Uccello oraz perkusista Esteban Descalzo – działają na argentyńskiej scenie ska/reggae nie od dziś, chociażby w wymienionych wcześniej Los Aggrotones i Satelite Kingston, a także Humanidub, Papas Ni Pidamos, Smocking Flamingo i innych.
Nieco ponad tydzień po koncercie w Warszawie, do Polski – na dwa koncerty – przybył bostoński The Void Union. Początkowo wybierałem się na nich do Ostravy, ale ostatecznie przekonały mnie zespoły, które miały grać przed nimi w Krakowie: The Balangers i Skadyktator ze swoim Kosmicznym Combo. Nie bez znaczenie była też łatwość dojazdu z Katowic do Krakowa.